Próba lekowa Calendula officinalis 30 CH odbyła się w Lewoczy w dniach 27–28 października 2007 roku w grupie studentów i absolwentów naszej szkoły. Zapis obejmuje zmiany psychiczne, sny, obrazy wewnętrzne, reakcje ogólne oraz objawy fizyczne, które pojawiły się po przyjęciu leku.
Gniew, wola i równowaga wewnętrzna
Jednym z najbardziej wyrazistych tematów była reakcja na sytuacje, które nie rozwijały się zgodnie z własnymi oczekiwaniami. U jednej uczestniczki pojawiły się silna złość i drażliwość, gdy ludzie nie robili tego, czego od nich oczekiwała. Inna uczestniczka doświadczała przeciwnego bieguna: niezwykłej równowagi, akceptacji wydarzeń i zdolności pozwalania, by sprawy toczyły się własnym biegiem, bez zwykłego rozdrażnienia.
Pojawiła się również mniejsza potrzeba kontrolowania własnych reakcji, mniej wyrzutów sumienia przy otwartym wyrażaniu siebie oraz poczucie, że można działać zgodnie z własnym wewnętrznym przekonaniem. Do tej sfery należała także potrzeba czynienia dobra.
Próba lekowa ukazała zatem polaryzację między silną wolą, która chce wyznaczać bieg wydarzeń, a stanem spokojnej akceptacji, w którym nie ma już potrzeby wszystkiego kontrolować.
Ratowanie i ochrona istot żywych
Wyrazisty sen rozgrywał się w galerii pełnej pięknych obrazów, mozaik i świeżej zieleni. Uczestniczka wielokrotnie ratowała w nim dziecko, psa i potrąconego kota. Sytuacje były poważne, ona jednak działała spokojnie i z pewnością, że wszystko dobrze się skończy.
Motyw ratowania może wiązać się z potrzebą ochrony życia, przywracania tego, co zostało uszkodzone, oraz pomagania temu, co jest zranione lub zagrożone. Zwracał uwagę brak paniki: pomoc była czymś oczywistym, praktycznym i towarzyszyło jej wewnętrzne zaufanie.
Kolory, obrazy i widzenie kalejdoskopowe
Kilkoro uczestników opisywało żywe obrazy wewnętrzne przy zamkniętych oczach lub w snach. Pojawiały się witraże, mozaiki, obrazy przywodzące na myśl epokę Mozarta, gotyckie łuki, nasycona zieleń, jasne i przyjemne barwy oraz obrazy zmieniające się jak w kalejdoskopie.
Niektóre sceny miały harmonijny i estetyczny charakter, inne były bardziej intensywne: gorąca lawa wypływająca z bolesnego punktu albo żelazna konstrukcja przypominająca klatkę nad studnią.
W obrazie Calenduli pojawia się zatem nie tylko otwarta rana, lecz także silna wyobraźnia wzrokowa, bogactwo barw, ornamentyka i potrzeba wprowadzenia ładu i harmonii do naruszonej przestrzeni.
Energia, sen i wytrzymałość
U kilkorga uczestników zmniejszyła się potrzeba snu. Długo nie kładli się spać, spali krótko albo wcale, a rano nie odczuwali odpowiedniego do tego zmęczenia. Jedna uczestniczka opisała krótki, lecz głęboki sen. U innej po przyjęciu leku ustąpiły rozdrażnienie i ból głowy, a swój stan określiła słowami, że „świat jest piękny”.
Zwiększona wytrzymałość ujawniała się również w ciągu dnia: pojawiało się poczucie, że można znieść więcej niż zwykle, albo zachować spokój i aktywność mimo niedoboru snu.
Głód i apetyt na sycące jedzenie
Powtarzał się wieczorny głód, czasem nietypowy dla danej osoby. Pojawiała się ochota na ciężkie, tłuste i mięsne jedzenie, na przykład kotlet z frytkami, z poczuciem, że im tłustsze, tym lepsze.
U niektórych występowało burczenie lub ściskanie w żołądku, nawet bez zwykłego uczucia głodu.
Skóra, świąd i oczy
Częstym objawem fizycznym był świąd. Pojawiał się na kończynach górnych, w uszach albo przemieszczał się z jednej części ciała na inną. Mogło mu towarzyszyć zaczerwienienie lub drobna wysypka.
Wyraźne były także objawy ze strony oczu: zaczerwienione i przekrwione spojówki, rozszerzone naczynka, szczypanie oczu oraz zielonkawa ropa w wewnętrznym kąciku. U kobiety z bielactwem biała część skóry po kontakcie z wodą czerwieniała, swędziała i była gorąca, jak po opalaniu.
Obrzęki, żyły i kończyny
Kilkoro uczestników zauważyło obrzęk palców, dłoni, stóp lub całego uda. Pojawił się ucisk w kolanach, napięcie żył i potrzeba trzymania nóg wysoko. U jednej uczestniczki żyła pod kolanem była nabrzmiała i stwardniała, a dolegliwości utrzymywały się około tygodnia.
W próbie lekowej pojawiły się także skurcze łydki i stopy, czasem ustępujące po wstaniu.
Powrót dawnych bólów i następstw urazów
Znamiennym zjawiskiem był powrót dolegliwości w miejscach, które w przeszłości były uszkodzone lub chore. Pojawiły się obrzęk i ból kolana podobne do stanu sprzed ośmiu lat, dawny ból odcinka szyjnego i piersiowego kręgosłupa, przebyty stan zapalny jajnika oraz obrzęk kończyny, która uległa urazowi kilka tygodni przed próbą lekową.
Reakcje te wskazują na powinowactwo Calenduli do dawnych urazów, stanów zapalnych, blizn i miejsc, których integralność została w przeszłości naruszona.
Zmiana odbioru mowy i znaczenia
U jednej uczestniczki zmienił się sposób przetwarzania usłyszanych słów. Głos słyszała dobrze, lecz znaczenie jakby się rozmywało, a zdanie nabierało kilku możliwych interpretacji. Podobne nieporozumienie odnotowała również uczestniczka, która nie przyjęła leku, dlatego objaw ten należy oceniać ostrożnie.
Mimo to jest to interesujący motyw: granice znaczenia stają się mniej wyraźne, słowo otwiera się na wiele interpretacji, a dokładne zrozumienie wymyka się.
Ogólny obraz próby lekowej
Próba lekowa potwierdziła znane powinowactwo Calenduli do urazów, obrzęków, stanów zapalnych, skóry, spojówek, żył oraz dawniej uszkodzonych miejsc. Jednocześnie ukazała szerszy obraz psychiczny.
Calendula ukazuje się jako lek silnej woli, wytrzymałości i potrzeby właściwego postępowania. Chce chronić, ratować i przywracać to, co zostało uszkodzone. Gdy wola jest nadmiernie napięta, pojawiają się drażliwość i gniew, ponieważ świat nie układa się zgodnie z oczekiwaniami. Przeciwległym biegunem jest rozluźnienie kontroli, spokój, zaufanie i zdolność pozwalania, by sprawy toczyły się własnym biegiem.
Głównym motywem pozostaje przywracanie integralności. Może chodzić o ranę w tkance, dawne miejsce urazu, zagrożone zwierzę, dziecko w wodzie lub zaburzoną równowagę wewnętrzną. Calendula działa tam, gdzie coś się otworzyło, oddzieliło lub zostało uszkodzone i potrzebuje ponownego połączenia.

